poniedziałek, 10 stycznia 2011

paszport Mariny M

„To nie nasze, to zachodnie” – z nieskrywanym uznaniem powiedziała kiedyś moja ciotka, pocierając między palcami materiał podarowanej mi na zakończenie przedszkola sukienki. Wrażenie tej specyficznej nie-swojskości tożsamej z luksusem próbują wywołać twórcy nowych grodzonych osiedli o „zachodnio” brzmiących nazwach. Mieszkańcy warszawskiej Mariny Mokotów legitymują się nawet specjalnym paszportem Mariny, który umożliwia przekroczenie magicznej granicy dzielącej Warszawę od „efektu pracy międzynarodowego zespołu projektantów, po- przedzonego wnikliwą analizą potrzeb jej przyszłych mieszkańców”*. Choć mieszkańcy owi są z pewnością młodymi Europejczykami, układ z Schengen tu nie obowiązuje, o czym bezwzględnie przypomina straż- nik (celnik?) przy furtce. Że jednak zapach Zachodu jest fałszowany, bezlitośnie obnaża lektura angielskiej wersji strony internetowej osiedla, które jest wpraw- dzie brand new, ale już tylko higly exclusive. „Jak to u nas” – westchnęłaby ciocia, brakującego „h” nie miał kto dosztukować.
Źródło: Samotność w penthousie Joanna Kusiak

Przeprowadzając się do zamkniętego osiedla, stajemy się członkiem zuniformizowanej gromady ludzi o podobnym statusie społecznych, zbliżonych dochodach, a nawet podobnych gustach.
„Wszyscy mamy podobny smak estetyczny. Meble są z Ikei, która jest obok, w Jankach. Ten typ designu jest najbardziej wskazany. Wiadomo, Ikea ma dosyć ograniczoną liczbę modeli, wiec śmiejemy się z sąsiadami, że mamy takie same stoliki czy lampy. (...) Jeden facet jeździ kabrioletem. Sąsiedzi oglądają, dyskutują o tym, czy to jest praktyczne, czy nie. Ale to są tego typu odloty, a nie garbus w kwiatki”



Marina Mokotów - 32 hektary powierzchni otoczone ogrodzeniem i istniejącym wcześniej wałem ziemnym. Dodatkowym, osobnym ogrodzeniem otoczone są budynki wewnątrz. Podwójne płoty. Bramka z kodem cyfrowym nawet przy wejściu na plac zabaw dladzieci. Każdy budynek ma swój, osobny taki plac. Obcy nie mają prawa wstępu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz